bling ring

Hej. Jeju ale jestem chora :( to jest takie niesprawiedliwe, kiedy człowiek ma 38 gorączki i musi iśc do pracy! =/ Dzisiaj z moim A. nadrobiliśmy odcinek naszego serialu i obejrzeliśmy super film ale to w nast. poście.


Dzisiaj przedstawiam wam film The Bling Ring. Postanowiłam go obejrzeć, ponieważ przeczytałam na blogu mojej bliskiej koleżanki Martyny (habladurias) że jest warty obejrzenia. Film opowiada o grupie nastolatków, którzy uwielbiają markowe ciuchy, biżuterię, duże imprezy i ogólnie lans. Grupa śledzi wydarzenia znanych gwiazd na internecie i pod ich nieobecność okrada ich posiadłości, urządza tam mini imprezy, robi sobie zdjęcia w ich pokojach, ubraniach, biżuteriach. Jak dla mnie film to totalne dno. Pierwsze co zniechęca do oglądania to fakt, że nikt tych posiadłości nie pilnuje; żadni ochroniarze, psy . Są tylko kiepskie kamery. W filmie nie dzieje się żadna akcja, jest monotonny i generalnie przewidywalny. Nie polecam nikomu, jedyne co mi się podobało to sceny w których pokazywano wielkie garderoby, przepych biżuterii, mogłam sobie wyobrazić domy wielkich gwiazd :)

Moja ocena: 4/10






Miałam wam każdego dnia pisać co robię w sprawie mojego spadku wagi. Oprócz a6w i ćwiczeń na pośladki nie jem prawie nic, to wszystko przez zawalone gardło i gorączkę. Jednak daje mi się oszukać zły los i w chwilach spadku temperatury wkraczam z lekkimi ćwiczeniami :) Jednak trudno jest ćwiczyć nie jedząc, tak bez energii.

So sorry

Bardzo was przepraszam za moją nieobecność ale pracowałam cały tydzień na 6 rano i pobudki o 4 dały mi mocno w kość. Na dodatek moja praca na pozór jest bardzo prosta i przyjemna. W rzeczywistości jest ciężka,męcząca i mozna bardzo łatwo się poparzyć. Niedawno mówiłam że staram się o pracę. Tak, dostałam ją :) pracuje w firmie sodexo która obsługuje fabrykę danona w Bieruniu. Przychodzę do pracy na 6 lub na 10.  jestem na strefie gastronomicznej. Przygotowuje kanapki, sprzedaje obiady. Fajna praca jak na początek. Najlepsze jest to że mam umowne o pracę. Zarobki są bardzo fajne :). Jednak mają tam strasznego fioła na punkcie czystości i standardów. . . Plus jest taki że raz w tygodniu dostaje pełno danonków i na codzień w pracy mogę jeść ile zmieszczę :) to tak w skrócie. To nie koniec niespodzianek w moim życiu. Kolejna może już jutro ale nie zapeszamy ! :) dobranoc

Mała zapowiedź

Przepraszam za moją krótką nieobecność ale miałam małe urwanie głowy w związku z szukaniem nowej pracy. Wszystko się jednak udało i wychodzi na to, że zaczynam już wkrótce!  Dzisiaj w trakcie przygotowywania obiadu wpadła Kasia na herbatę, więc zdążyłam się już jej pochwalić(mam nadzieję, że nie za wcześnie:) ). Zaraz pewnie zjedzą mnie dziewczyny , że im nic nie powiedziałam a Kasia już wie ale co się odwlecze nie uciecze :-D. Jutro czeka mnie ciężki dzień. Rano muszę wymyć wszystkie okna w domu ( całe szczęście tylko na parterze) a później wracam do blogowania . Jutro pojawi się kilka opisów nowości kinowych, które wpadły w moje ręce :-) No i jak to zwykle u mnie bywa, nie mogę się już doczekać aby zobaczyć dwa filmy więc jutro na pewno oddam się przyjemności oglądania.

Spokojnej nocki! :-) a jak nie potraficie zasnąć, polecam obejrzeć Obecność haha :)


Lazy day

W sobotę dorwałam cudowną skórzaną kurtkę na wyprzedażach oraz sukienkę <3
50 złotych to nie majątek więc postanowiłam je kupić :-)






Dzisiaj na śniadanie zrobiłam sobie naleśniki a`la amerykańskie. Przepis wzięłam z bloga Sandry. Przepis jest łatwy i szybki. Ja dodałam cukru wanilinowego do ciasta i zapach w kuchni był cudowny! Tutaj macie link do strony z przepisem

Naleśniki przełożyłam dżemorem truskawkowym, posypałam cukrem pudrem i smakowały jak gofry! :-D



Tymczasem ja uciekam oglądać film. Później zdam relację :-)

Norbit

Jeżeli ktoś nie widział tego filmu z 2007 roku musi go koniecznie obejrzeć. Najbardziej rozśmieszająca do łez komedia. Eddy Murphy wciela się w aż 3 postacie! W Norbita, w swojego wychowawce z domu dziecka pana Wonga oraz w swoją okrutną i przerażającą żonę Rasputię. Ale od początku.. ;)
Norbit jest wychowankiem domu dziecka. Zaprzyjaźnia się z pewną Kate. Los jednak rozdzielił ich drogi, Kate została adoptowana a Norbitem zajęła się Rasputia...jego przyszła żona. Rasputia jest po prostu ogromna i uwielbia jeść. Po wielu latach do miasteczka powraca Kate, która chce przejąć dom dziecka ze względu na wiek jego właściciela pana Wonga. W Norbicie odradza się miłość do dawnej przyjaciółki. Jak potoczą się losy dawnych wychowanków domu dziecka? Czy Norbit będzie chciał odzyskać Kate? Czy przeszkodzi jej w ślubie ? Jak zareaguje na to ogromna i mściwa Rasputia ? Naprawdę warto się przekonać, nie będziecie żałować :)

Moja ocena : 11/10















Ślubne wojny

Wczoraj byłam na Katowicach w Pomarańczy i wiecie co ? To była totalna klapa. Piwo niedobre, muzyka masakryczna, nawet w tropikanie. Jestem niezadowolona. Co prawda trochę potańczyłam ale to nie było to. W ten weekend posmakowałam różności alkoholowych i mogę wam polecić lubelską o smaku jabłka antonówki (ze spritem smakuje wybornie ;p ) i polonie o smaku  watermelona ( <3) . Co prawda w tych drinkach polonia nie czuć alkoholu ale smakuje świetnie, jak oranżada o smaku arbuza. mmm pycha! :)

Co na dzisiaj ? Może tak "Ślubne wojny" ? Mój ulubiony film .
Liv jest dobrze zarabiającą prawniczką, natomiast Emma jest nauczycielką w gimnazjum i jej pensja w zupełności ją zadowala. Dziewczyny są przyjaciółkami od dziecka. Marzą o ślubie w hotelu Plaza który powinien się odbyć w czerwcu. Kiedy obie myślą , że wygrały los na loterii i ich marzenie z dzieciństwa wreszcie się spełni powstaje "mały " problem. Ich śluby zostały zaplanowane na ten sam dzień!
Co zrobi Emma i Liv ? Na pewno ich przyjaźń zostanie wystawiona na próbę. Zrodzi się w nich nienawiść,bo  żadna nie będzie chciała przełożyć daty ślubu. Dlaczego warto obejrzeć ten film? Bo pokazuje on w bardzo komiczny sposób jak kobieta może nienawidzieć drugiej kobiety, do czego jest zdolna kiedy w grę wchodzi najważniejszy dzień w jej życiu i spełnienie marzeń . A ich narzeczeni? Mogą tylko stać z boku i się przyglądać.  Nie zabraknie również morału :) oraz zakończenia, którego się nikt nie spodziewa :)

Moja ocena: 10/10










Trener bardzo osobisty

Byłam na rozmowie. Kazali mówić po angielsku. Poszło bardzo dobrze. Jednak mnie to nawet nie cieszy. To chyba dlatego, że kiedy najbliższa mi osoba nie wykazuje zainteresowania moimi osiągnięciami...nie mają dla mnie znaczenia. Chciałabym to zmienić. Żeby robić wszystko dla siebie, nie dla kogoś. Mówi się, że tylko życie dla innych jest coś warte. Po co żyć dla innych? Ja tak żyję i widzę, że to bez sensu. Postaram się to zmienić. Zacząć myśleć o sobie, nie o kimś. Być z siebie dumna. Nie docenia mnie? No i co z tego, ja żyję dla siebie. I bardzo cieszę się z tej pracy, bo ona da mi bardzo wiele możliwości. Szkolenia, spotkania, nowi ludzie. Całkiem inny świat niż tu u nas. Żałuję tylko, że nie mogę wyjechać gdzieś dalej za pracą. Coś, ktoś mnie tu jednak trzyma. Mam nadzieję, że nie na darmo. Wiem jedno. Jeżeli się nie uda, wyjadę stąd i zacznę inne życie..na wyspie. Tej, która mnie woła do siebie od dłuższego czasu. Żałuję, że tu zostałam, że się na to nie zdecydowałam.


Co na dziś ? Na dziś polecam film "Trener bardzo osobisty" . Bardzo romantyczny film, i trochę smutny. Oczywiście Gerard Butler idealnie się sprawdził w swojej roli :) . Film opowiada o byłym piłkarzu, który jest teraz bezrobotnym. Powraca do miasteczka, gdzie zostawił na długie tygodnie swoją byłą żonę i syna. Pomimo tego, że film jest trochę smutny jest tam też dawka śmiechu. George postanawia odbudować relacje z synem i byłą żoną, którą wciąż kocha. Postanawia zostać trenerem miejskiej drużyny piłkarskiej, gdzie gra jego synek. Oczywiście przez cały te czas jest adorowany przez wszystkie matki dzieciaków z drużyny. Kobiety strasznie utrudniają mu życie co jest tutaj bardzo komicznym wątkiem. George nie potrafi odbudować relacji z byłą żoną, bo ta wychodzi za mąż drugi raz. Powrót do miasteczka daje mu do zrozumienia jak bardzo zawalił, kiedy to kariera była jego priorytetem. Syn go nienawidzi i niezbyt ufa, cała ta sytuacja jest bardzo trudna jak się skończy? Tego się dowiecie zasiadając w łóżku z herbatą i oglądając ten film :)

Moja ocena: 8/10