Witaj w klubie

Jeżeli wybieracie się do kina to nigdy nie pozwólcie wybrać swojemu facetowi filmu! Bo okaże się, że nawet nie przeczyta o czym on jest. Mój A. zapytany  o czym jest film, który wybrał  "Witaj w klubie" odpowiedział "....noo o AIDS" . uhum, tyle wiedziałam idąc na ten film. Opinie w internecie są przeróżne. Od krytyki po pochwały. Nie mogę pominąć faktu, że Matthew McConaughey i Jared Leto świetnie zagrali swoje role. Jaredowi nawet bardziej pasuje bycie kobietą niż facetem =). 

Opis filmu: 
Bohaterem opowieści jest Ron Woodroof, elektryk, który dowiaduje się, że ma AIDS i zostało mu 30 dni życia. Mężczyzna nie poddaje się i zaczyna testować na swoim organizmie nielegalne i niedopuszczone do użytku lekarstwa.

 Moja ocena: 1/10
Naprawdę nie polecam nikomu wybierać się na to do kina. Żadnej akcji. Film nawet nie wzrusza... Uważam, że lepiej wybrać się na inny a ten zostawić na brzydką pogodę w domu. 

Żałuję, że nie nalegałam na film " Jack Strong".  Dobrze, że bilet kosztował tylko 13zł ;p






 

Pod mocnym aniołem

Przepraszam was za tak długą nieobecność. W moim życiu wiele się działo. Może nie tak bardzo w moim ale w życiu mojej lepszej połowy. Wiadomo, że na drugiej osobie zawsze się to odbije. Wierzę w to, że czas leczy rany i smutek. Bóg czasem wybiera inny scenariusz dla nas, musimy się pogodzić, ze zabiera kogoś kto powinien korzystać w pełni z życia. Ja wiem, że teraz jest mu tam lepiej niż w ostatnim czasie tu na ziemi, że nie cierpi. Niech Bóg czuwa nad Jego duszą, niech przyjmie go do siebie. Był wspaniałą osobą, pełną życia. Pamiętam jak zawsze coś przynosił do domu, żeby naprawić albo odnowić. Zawsze było pełno jego"klamorów". Nie było rzeczy której by nie naprawił. Tak...Bóg potrzebował tam złotej rączki, dlatego stało się jak się stało. [*]

Bardzo długo zastanawiałam się co napisać na temat tej ekranizacji. Jest wiele opinii, tych dobrych i złych. Mówią, że "Pod mocnym aniołem" jest jednym z najgorszych filmów Wojciecha Smarzowskiego. Nie mogę powiedzieć czy to jest prawda czy nie. Nie widziałam innych reżyserii tego pana więc nie mi oceniać. Na pewno to nadrobię w wolnej chwili.

Jerzy jest pisarzem i nałogowym alkoholikiem. Poznajemy go w momencie, w którym uwierzył, że może wygrać z nałogiem. Zakochuje się w młodej dziewczynie i wreszcie czuje, że ma po co i dla kogo żyć. Jednak nie wytrzymuje długo. Pewnego dnia Jerzy idzie prosto do baru Pod Mocnym Aniołem, gdzie zaczyna picie. Potem kupuje alkohol w nocnym, wraca do swojego mieszkania i pije dalej. Bez końca. Trafia na oddział intensywnej terapii i po raz kolejny zostaje skierowany na kilkudniowy odwyk, gdzie spotyka doktora Granadę, personel i innych pacjentów, którzy tworzą barwną galerię postaci. Jedną z metod leczenia jest czytanie spisanych wcześniej opowieści, z czasów kiedy się piło. Swoje historie, zabawne i niekiedy wstrząsające, opowiedzą: reżyser, kierowca TIR-a, inżynier, farmaceutka, robotnik, fryzjerka.


Mówią, że film jest nudny i monotonny, ponieważ cały czas jest pokazywana ta sama sytuacja. Myślę, że tego problemu nie da się pokazać w inny sposób- problemu nałogu. Film ma na celu ukazanie życia alkoholika. Co przeżywa na odwyku, w jakim kręgu się obraca, ja, zdobywa pieniądze na alkohol, jak wygląda jego mieszkanie i co robią ludzie na libacjach oprócz picia. Muszę przyznać, że film jest obrzydliwy. Widok pijanego mężczyzny, leżącego w wannie w swoich wymiocinach i odchodach nie należy do najlepszych. Możemy również znaleźć wiele sytuacji, w których kobiety są wykorzystywane seksualnie przez swoich mężów/konkubentów za to, że odważyły się ukraść 50 złotych na alkohol. Życie alkoholika to ciągła walka z samym sobą. Bohater poznaje piękną kobietę, zakochuje się i uważa, że wygrał wszystko. Jest pewny, że nałóg to już przeszłość. Jednak jak to się mówi " nie mów hop zanim nie skoczysz".

Film oceniam 7/10 . Był nudny i monotonny, jednak mogłam zobaczyć jak wygląda prawdziwe życie alkoholika i za to duży plus.











Sekretne życie Waltera Mitty

Opis filmu :
Bohaterem tej komedii jest Walter Mitty, pracownik magazynu "Life", zajmujący się wywoływaniem zdjęć, mieszkający razem z nadopiekuńczą matką, który lubi wyobrażać siebie jako herosa, doświadczającego mnóstwa niebezpiecznych przygód. Wyśmiewany przez kolegów często odlatuje w krainę wyobraźni, gdzie wszystko idzie po jego myśli. Kiedy zdjęcie na okładkę ostatniego wydania czasopisma znika, jego dalsza kariera staje pod znakiem zapytania. Gdy Walter wyrusza w podróż na koniec świata, aby znaleźć kompletnie nieuchwytnego fotografa i odzyskać owo zdjęcie, nie wie, że wyrusza w podróż, by odnaleźć samego siebie.

Moja opinia: Film nie był aż tak ciekawy jak pokazywała zapowiedź. Bohater filmu jest kompletnym niezdarą a Ben Stiller świetnie oddaje jego role. Z resztą on gra tylko w takich filmach, dlatego nie za bardzo za nim przepadam. Film pokazuje jak bohater można rzec- "ściga"  fotografa chcąc odzyskać ostatnie zdjęcie.  Nie wciągnął mnie ani a chwilę. Jedynym plusem tego filmu była pokazana praca fotografa, który robi niesamowite zdjęcia.







Cziki Cziki

Hej! Ojeej nie mam ostatnio czasu na żaden film :( Chciałam się wybrać na "Wilka z Wall Street" ale chyba poczekam aż pojawi się na zalukaj. Co u mnie?. Nie najlepiej zaczął się ro 2014 dla mnie. Powoli wychodzę na prostą. Ciągle ciągną się za mną problemy z tamtego roku. Nie chcą mi dać spokoju. Może to ja sama nie chcę zostawić tego w spokoju. Wiecie, człowiekowi trzeba dawać drugą szansę. Jednak prawdziwe znaczenie tych słów poznałam dopiero teraz.

Nadszedł nowy rok, nadeszły zmiany w moim życiu. I to wielkie. Postanowiłam zmienić kierunek studiów, postanowiłam zdawać certyfikat z angielskiego. Postanowiłam się kształcić ile wlezie, póki jestem młoda, mam czas, pieniądze i nie muszę ich wydawać na nikogo innego jak tylko na siebie. Może to egoistyczne ale mama mówi, że nie ma lepszej inwestycji niż człowiek haha =D Na dobre mi to wyjdzie, nie zaprzeczam :)

Na dobranoc zdjęcie z mężczyznom mojego życia + drinki którymi uraczyłam moją rodzinkę przez imprezą sylwestrową. Pyszne, alkoholowe, owocowe ! :)

 Love <3

Flamingo: sok ananasowy+sok bananowy+mleko+wódka arbuzowa

Babcia Ganja / Paulette

Wreszcie nadszedł ten dzień, kiedy Paulette mówi sobie „dosyć”! Właśnie policzyła wysokość ostatniej emerytury i zdała sobie sprawę, że nie stać jej na nic. Wszystko pożerają opłaty, ją zaś skazując na życie w nędzy. Tak dłużej być nie może. Tylko co zrobić? Rozwiązanie wpada Paulette w ręce wraz z paczuszką narkotyków wyrzuconą przez uciekającego przed policją dilera. Sympatyczna starsza pani składa więc wizytę lokalnemu gangowi i proponuje uczciwy układ: kryje ich, ale w zamian za to, że może rozpowszechniać narkotyki razem z nimi i odcinać od tego procenty. Postawieni pod ścianą mężczyźni nie mają wyjścia: biorą niepozorną babcię pod swoje skrzydła.
Teraz Paulette każdego dnia pakuje w wiklinowy koszyczek małe paczuszki i wędruje z nimi na sąsiedzki bazarek. Interes szybko zaczyna prosperować doskonale, toteż starsza pani odkrywa w sobie żyłkę do interesów i kreatywność, pozwalającą jej rozwijać biznes. Jakiś czas później to gangsterzy mogliby uczyć się od niej, jak zarabiać górę pieniędzy. Bo pomysł na który wpadła Paulette wkrótce przyciąga coraz więcej klientów, znakomicie angażuje sąsiadki, idealnie odwraca uwagę policji, a przy tym – sprawia wszystkim w pobliżu niezwykłą przyjemność.


Moja ocena: 5/10

Przede wszystkim film ukazuje prawdziwą rzeczywistość. Starsza Pani która nie ma za co żyć, decyduje się na bardzo niebezpieczny krok. W filmie jest raptem kilka scen humorystycznych. Bardzo fajnie pokazane życie w biedniejszych dzielnicach, bardzo realistycznie. Zdecydowałam się na ten film tylko dlatego, że byłam ciekawa opisu- babcia, która sprzedaje ciastka z marihuaną.







Film roku 2013 : Naznaczony II

Nadszedł koniec roku, przyszedł nowy :) Postanowiłam wybrać najlepszy film tego roku ale nie potrafię się zdecydować ! Według mnie najlepszymi okazały się "Obecność" i "Naznaczony II" Dzisiaj postanowię opowiedzieć o tym drugim z racji, że nie miał swojej notatki na moim blogu. Ciekawostką jest to, że oba w/w produkcje są jednego reżysera, który również wyreżyserował "Piłę" . Jest fantastycznym reżyserem i kocham jego filmy! Brawo James!

Jeżeli jeszcze nie oglądaliście Naznazonego koniecznie to zróbcie! Film jest przerażający ale ma tak świetną fabułę, że mam ochotę pogratulować Jamesowi za fantazję. Jak można się domyślić Insidious 2 jest kontynuacją pierwszej części i możemy zobaczyć w niej, że już podczas kręcenia pierwszej reżyser wiedział, że będzie druga. Film ma świetne zaplecze techniczne, idealne kadry, ujęcia. Co najlepsze, nie zapomina się o nim tak łatwo. No to może teraz opowiem o co w nim chodzi.

Naznaczony część I
4 osobowa rodzina zmaga się z dziwnymi zjawiskami prześladującymi je nawet po przeprowadzce do kolejnego domu. Dowiadują się, że ich starszy syn Dalton w śnie podróżuje astralnie( czy jakoś tak?). Chodzi po prostu o to, że jego duzsa opuszcza ciało i przenosi się w ciemne otchłanie. Zostaje przejęta przez samego Lucyfera. Młody zapada w śpiączkę. Na jaw wychodzi prawda z przed lat. Jego ojciec Josh również podróżował astralnie, jednak udało się go ściągnąć z powrotem i wyczyścić pamięć nim było za późno. Czy ojciec zdoła uratować syna z bram piekieł ?

Naznaczony część II
Rodzina Lambertów zatrzymuje się w domu babci, wierząc jednocześnie, że mają za sobą przerażające wydarzenia sprzed dwóch lat. Spokój nie trwa jednak długo, gdyż niespodziewanie pojawia się duch młodej kobiety ubranej w białą suknię, która nuci dziecięcą melodię, a wraz z nim ma miejsce szereg niewytłumaczalnych zdarzeń: tajemnicze głosy, poruszające się przedmioty. Wkrótce Dalton zaczyna podejrzewać, że z ojcem, coś jest nie tak...

Bardzo serdecznie polecam wam te filmy bo na pewno nie będziecie się nudzić =)

Moja ocena; 10/10










Happy New Year !

Cześć! Kochani z okazji nowego roku chciałam wam życzyć spełnienia marzeń i wyzwań jakie sobie postawicie, aby ten rok był pod szczęśliwą gwiazdą. Sobie chciałabym życzyć przede wszystkim wytrwałości w tym co robię, życzę też reżyserom głowy pomysłów do kręcenia kolejnych ciekawych ekranizacji !

Wczorajszego sylwestra spędziłam u kolegi mojego A., była to domówka. Tak naprawdę ani ja ani On nie nastawialiśmy się na jakąś super imprezę i wbrew naszym oczekiwaniom wybawiłam się za wszystkie czasy. Było cudownie! Ekipa okazała się idealna, każdy się rozumiał. Było mega śmiesznie no i można było potańczyć! :) Do domu dotarłam o 5. Postanowiliśmy wracać do domu pieszo, szliśmy ponad godzinę! coraz wolniej i wolniej =D Tak nas nogi bolały, że chciało nam się płakać ;p Dzisiaj wstałam grubo po 14 . Strasznie źle się czułam, bolała mnie każda część ciała.

To było idealne zakończenie roku. Nowy rok rozpoczęliśmy z uśmiechami na twarzy, w swoich objęciach no i z pozytywnym nastawieniem !