grupa hormonów peptydowych, wywołujące doskonałe samopoczucie i zadowolenie z siebie oraz wywołujące wszelkie inne stany euforyczne. Tłumią odczuwanie drętwienia i bólu. Jeżeli doświadczyło się raz w życiu takiego stanu to można się od niego UZALEŻNIĆ! Tak tak naprawdę od wysiłku, dzięki któremu wydzielasz endorfiny można się uzależnić. Po takim wysiłku jest się tak szczęśliwym, że można skakać do gwiazd. Wysiłek fizyczny był dla mnie czymś normalnym od zawsze. Fitness był obowiązkowy dwa razy w tygodniu zamiennie z siłownią, rano robiłam ponad godzinną przejażdżkę, tańczyłam..no co się tylko dało. Uwielbiałam ten stan gdy przychodziłam wieczorem po fitnesie do domu, zjadłam kolację i szłam prosto do łóżka bo nie miałam siły na nic innego. Fakt, byłam zmęczona ale za to zasypiałam z taaaaakim bananem na twarzy. I to było piękne! No tak, było bo się skończyło. Przyszedł czas na liceum, nawał nauki i wszystko poszło z czasem w odstawkę. Ale ale od kilku miesięcy ćwiczę z Ewką ( z małymi przerwami w okresie maturalnym). Chcę zaznaczyć, że ćwiczenia nie są tylko dla tych, którzy chcą stracić na wadze. Są dla tych, którzy chcą być szczęśliwi. Ćwicząc tak naprawdę nie tracimy na wadze ale w cm ! Od kiedy pamiętam, moja waga nigdy nie spadała , zawsze była taka sama. To wszystko dlatego, że ćwicząc zrzucamy zbędne kalorie, ale na ich miejsce rozrastają się mięśnie i o to cała filozofia! Jest jedna prosta zasada. Nigdy nie ćwiczymy na czczo! Dlaczego postanowiłam o tym napisać ? To nie ma być reklama ćwiczeń Ewy, bo wiele osób ma dość jej osobowości. Tak tak wszyscy zachwycają się jej książką i nią samą. Widocznie jest powód. Tysiące Polek, które jej zaufało. Ewka to osobisty trener, trener twojego samopoczucia, zobaczysz, że kiedy zaczniesz ćwiczyć życie stanie się lepsze, pogodniejsze. Zaczniesz lepiej funkcjonować, poprawisz krążenie. Kiedyś koleżanki w szkole zapytały mnie po co ćwiczę skoro nie mam z czego chudnąć. Odpowiedź jest prosta. Jadłam tak małe ilości posiłku (nie posiłków!) na dzień , że każdy mój dzień wyglądał tak samo. Nigdzie nie wychodziłam, nic nie robiłam dla siebie, źle się czułam,ciągle było mi zimno, byłam bardzo słaba, migreny były codziennością no waga leciała niebezpiecznie w dół. Postanowiłam to zmienić. Najpierw zaczęłam od tego, że rozciągam (właściwie do dzisiaj) żołądek. Jem coraz więcej i więcej. Ćwiczę, ruszam się, chodzę na spacery, wszystko żeby poprawić krążenie i samopoczucie. Nie ma siedzenia w domu!
Wiele osób zastanawia się co takiego jest w ćwiczeniach Ewy, że osoby mające problemy z nadwagą tracą centymetry. Ja wam powiem, że nic! Ona naprawdę nie odkryła Ameryki. Cały ten skalpel, killer itp. to są zestawy ćwiczeń, które są stosowane na zajęciach fitnessu, wszystkie znam na pamięć bo nic nowego ona nie wymyśliła. Haczyk jest tutaj, że wiele osób nie stać na takie zajęcia. Karnet miesięczny na fitness 2 razy w tygodniu kosztuje 50-80 złotych + dojazd . a tu macie, wszystko ładnie, pięknie podane na tacy. No to teraz pewnie muszę poruszyć temat odżywiania się. Tak naprawdę nie stosuję żadnej diety, słodycze towarzyszą mi każdego dnia. Często jadam fast foody i odwiedzam McDonaldy. Może mam taką przemianę materii, w każdym razie nie polecam takiego odżywiania się. Jednak pamiętaj o tym, że nie powinnaś niczego sobie odmawiać ćwicząc, bo i tak to spalisz :). Nie ma nic złego czasem zjeść fast fooda czy coś słodkiego. Gorzej kiedy zaczynamy wyrzucać z naszej diety np. ziemniaki, białe pieczywo(na temat białego pieczywa w następnej notatce), coś tam i coś tam. Kochane! To nic nie zmieni! Dobrze zjeść więcej kalorii, to i tak się spali.
Jeżeli naprawdę drażni was osoba Ewki, ćwiczcie z Mel-b :) ale ważne żebyście robiły coś dla siebie. Poczujecie się spełnione, piękniejsze, wzroście wasze poczucie wartości i pewności siebie.
W najbliższym czasie mam zamiar zakupić książkę Ewki. Znajduje się w niej miesięczny zestaw treningowy , z propozycjami menu dla osób, które za bardzo nie znają się na zdrowej diecie. Zdrowa dieta= pełnowartościowa dieta!
Nie wiesz od czego zacząć? Zacznij od codziennego oglądania strony facebookowej Ewy.
Motywacja w 100 % !
No comments:
Post a Comment